Feeryczny powrót do zdezelowanych not

})i({


Przed zajęciami...
Damian: Ja to powiem, że nie nauczyłem się z hiszpańskiego, bo uczyłem się do literatury i wyjdzie, że mam zryty łeb.
Ja: Ale dlaczego??
Damian: Bo skupiłem się na lieraturze.
Ja: (Śmieję się okropnie)
Damian: Z czego się śmiejesz?
Ja: Bo wyszło, że srasz na literaturę :P
Damian: Ty jednak masz bardziej zryty łeb!

***

Bookstore

Dominika: Ma pan może gdzieś tutaj Ryszarda III
Ja: (Wybucham śmiechem, a Dominikana patrzy sie na mnie jak na nienormalną)
Sprawdzi Pan na zapleczu, czy sie tam nie schował.

I gniję. Doma razem ze mną. Następna rozmowa.

Dominika: W sumie mógł rozpiąc rozporek i powiedzieć "To jest Ryszard, przywitaj się".

***

Studio tatuażu.
Mariusz(tatuażysta): Sciągnąłem Ci jakies 30 wzorów motyli w różnych pozycjach...
Dominika: No spoko...
Mariusz: ... bo nie wiedziałem jakie (pozycje) najbardziej lubisz.
Dominika: (chwila konsternacji) Klasyczne :D:D:D

***

Łzienka WSE
Klaudia: Madzia, pokaż tatuaż. Ja też Ci coś pokażę.
Ja: (pokazuję tatuaż) No więc co mi pokażesz?
Klaudia: (grobowym tonem)No, nie wiem. Może krzywego sroma?
21:14:48 | 2007-11-22
skomentuj